Saturday, May 19th

Ostatnia aktualizacja01:32:01 PM GMT

Jesteś tutaj: Sport Piłka Ręczna Słowacja zdemolowana
Reklama
Błąd
  • XML Parsing Error at 1:539. Error 4: not well-formed (invalid token)
Reklama

Słowacja zdemolowana

Share

wentaTrzykrotnie Polacy prowadzili trzema bramkami i trzykrotnie Słowacy odrabiali straty. Czwarty raz się nie udało. Kiedy na dwie sekundy przed końcem pierwszej połowy Karol Bielecki atomowym rzutem podwyższył prowadzenie do czterech trafień na 17:13 mogliśmy mieć nadzieję, że po przerwie Polacy będą kontrolować przebieg tego arcyważnego spotkania w ramach X mistrzostw Europy w męskim handballu. Kiedy jednak w już sześć minut po wznowieniu gry nasza reprezentacja prowadziła siedmioma golami 23:16  i trener Zoltan Heister usiłował ratować sytuację w obozie rywali wzięciem czasu, stało się jasne, że tak rutynowany zespół jak ekipa Bogdana Wenty, nie wypuści zwycięstwa z ręki. Tymczasem było już tylko lepiej. Choć już nie musieli to, nasi zawodnicy zagrali jak prawdziwi sportowi kilerzy. Do końca zdyscyplinowani i zmoblizowani w obronie,  szybcy w kontrataku zmietli Słowaków w tej odsłonie wygrywając ją 24:11 i cały mecz 41:24. Oczywiście liczba punktów za to efektowne zwycięstwo jest taka sama, jak za jednobramkowe no i najprawdopodobniej nic nie wniesie do dalszych gier w wypadku odpadnięcia naszych południowych sąsiadów, co jest niemal pewne. Jednak największym zyskiem tego meczu, jest szybkie odbudowanie się w zespołu w sferze mentalnej, fakt, że zaskoczyły wszystkie elementy, które szwankowały w grze przeciwko Serbom. Natomiast uzyskanie, aż 17 bramek z kontry przy zaledwie jednej niewykorzystanej zrobiły kolosalne wrażenie na wszystkich uczestnikach mistrzostw. To jest właśnie zdecydowanie największy  zysk wtorkowego meczu w kontekście czwartkowego pojedynku z Duńczykami. Emocji nie zabraknie, bo aktualni wicemistrzowie świata długo prowadzili z gospodarzami, ale w końcu Serbowie, za sprawą znakomicie broniącego Stanica wreszcie zmogli faworytów i wygrali 24:22. Jeśli Dania, która ma nie mniejsze aspiracje niż Polska chce liczyć się w tym turnieju to musi z nami wygrać. My mamy dokładnie taki sam plan, a punkty z tego meczu "pójdą" za drużyną do dalszych gier. Zatem cytując Bogdana Wentę przed nami kolejny mecz finałowy.

Polska - Słowacja     41:24 (17:13)

Polska: Wichary, Wyszomirski - Tkaczyk 8, B. Jurecki 6, Kuchczyński 5, M. Jurecki 5, Jurkiewicz 4, Kwiatkowski 3, Tłuczyński 2, Jaszka 2, Orzechowski 1, Syprzak 1, Wiśniewski 1, Zaremba.

Słowacja:  Stochl, Putera - Kukucka 5, Valo 3, Rabek 3, Petro 3, Tarhai 2, Kopco 2, Duris 2, Stranovsky 2, Antl 2, Hruscak, Urban, Dudas.

Kary: Polska 6., Słowacja 10 minut.

Share